Żyj zdrowo

Twoje zdrowie w Twoich rękach
Marina Polmax w Dziwnowie

Woda podstawą życia

woda-1

“Wody pitnej z kranu nie wolno dzisiaj oceniać na podstawie jej wyglądu i smaku, bo zawiera ona setki niewidocznych i niewyczuwalnych związków chemicznych. ”

Woda może być smaczna
i jednocześnie trująca.

Człowiek jest taki, jaka   jest woda którą pije

W przyrodzie praktycznie nie występuje woda chemicznie czysta.
Jako bardzo dobry rozpuszczalnik zawiera prawie wszystkie substancje naturalne występujące w skorupie ziemskiej oraz substancje będące efektem działalności człowieka. Substancje te występują w stężeniach zależnych od ich powszechności, rozpuszczalności oraz od wielu różnych procesów fizycznych, chemicznych i mikrobiologicznych zachodzących w przyrodzie.

Równoczesny wzrost poziomu zanieczyszczenia wód naturalnych oraz wymagań stawianych wodzie do spożycia, a także rozwój technik analitycznych, pozwalających na identyfikację zanieczyszczeń występujących w wodach, powoduje konieczność oczyszczania wód do celów wodociągowych.
Konieczne jest usuwanie z wód uciążliwych lub szkodliwych zanieczyszczeń pierwotnych obecnych w ujmowanych wodach oraz zapobieganie powstawaniu zanieczyszczeń wtórnych podczas oczyszczania wody (uboczne produkty dezynfekcji wody do spożycia) i w trakcie dostarczania jej do odbiorców.

Woda podawana do sieci wodociągowej jest uzdatniana, to znaczy poddawana jest wielu procesom jej oczyszczania począwszy od filtracji z zanieczyszczeń mechanicznych przez koagulację i dezynfekcję .

Czy woda z kranu nadaje się do picia?

Narzekamy na smak i zapach wody, które pochodzą od obecnych w wodzie związków organicznych, służących do jej uzdatniania, między innymi chloru.

Zawartość chloru w wodzie pomimo wyraźnego zapachu jest minimalna,. Próg wyczuwalności chloru jest niski i wynosi ok. 0,2 mg/l.
Obecność w wodzie tego pierwiastka w ilościach nie przekraczających zalecanych dawek nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie,
a co ważniejsze gwarantuje, że woda jest mikrobiologicznie czysta.

Obserwując kamień odkładający się na naczyniach podczas gotowania wody, każdy zastanawia się czy taka woda nadaje się do picia.

Odpowiedzialna za to zjawisko jest twardość wody czyli zawartość w wodzie związków wapnia i magnezu.
Wodorowęglany wapnia i magnezu podczas gotowania przekształcają się w węglany, które osadzają się na ścianach naczyń w postaci białego osadu.
W ten sposób twardość ta zwana przemijającą jest usuwana z wody.
Istnieje również twardość wody nieprzemijająca, której nie można usunąć poprzez gotowanie, gdyż jest ona wynikiem obecności w wodzie innych soli niż węglany.

Twardość wody powszechnie uważana jest za zjawisko negatywne, gdyż powoduje :
– powstawanie kamienia w przewodach ciepłej wody, grzałkach i innych urządzeniach grzewczych
– nieekonomiczne pranie i zmywanie naczyń ze względu na trudną zwilżalność wszelkich powierzchni
– może powodować intensywny posmak, powodując spadek intensywności zapachu gotowanych potraw.

Ale od niedawna – od około półwiecza – coraz częściej słyszymy o nowej postaci wody – o wodzie skażonej chemicznie.
Co to znaczy?
W tym miejscu należy zaznaczyć,że wśród wszystkich płynów,jakie występują w przyrodzie,to właśnie woda jest najlepszym rozpuszczalnikiem.
Żadna inna ciecz nie potrafi rozpuścić w sobie tylu substancji co woda -obecnie znanych jest ponad 2500 związków chemicznych,które rozpuszczają się w wodzie tak szybko i tak łatwo jak sól kuchenna w zupie albo cukier w kawie lub herbacie.
Wśród tych związków niemałą część stanowią związki toksyczne -chorobotwórcze i rakotwórcze.

Skąd się biorą one w wodzie?
Otóż taka jest cena za postępujący proces industrializacji.
Nie można nic produkować bez towarzyszących odpadów,również pod postacią ścieków przemysłowych.
Rolnicy nie mają dziś szansy na uzyskanie obfitych płodów rolnych bez stosowania nawozów sztucznych oraz trujących pestycydów.
Przemysł spożywczy nie potrafi już funkcjonować bez użycia chemicznych polepszaczy i konserwantów.
Do odpadów zaliczyć należy również środki higieny osobistej oraz środki czystości (detergenty, kremy, balsamy itp., które po zużyciu trafiają do kanalizacji,rzek i do zakładów wodociągowych. Tysiące ton zużytych oraz niewykorzystanych lekarstw także lądują w rzekach (bo ich resztki znajdują się w naszych odchodach)lub na śmietniskach (bo tam wyrzucamy przeterminowane środki)

Czy chciałbyś pić wodę ze studni wywierconej na środku śmietniska?
Nie?
A przecież pijesz taką i to każdego dnia.
Wszystkie skażone chemicznie wody ze śmietnisk (odcieki)również płyną do rzek.brudnarzeka
Miliony ton pyłów i związków chemicznych,które zalegają na powierzchni wszystkich miast i osiedli, tysiące ton opon samochodowych startych na naszych drogach,tysiące ton pestycydów wylewanych i wysypywanych na wszystkie pola,lasy i łąki -wszystko to zmywane jest przez deszcze i topniejące śniegi i trafia do rzek.
Czy teraz wiesz,że współczesne rzeki są największym „śmietniskiem” związków chemicznych rozpuszczonych w wodzie?
Aż 97%z nich nie można wyczuć żadnym z naszych zmysłów – są bowiem niewidoczne,bez smaku i bez zapachu.
Są dwie odpowiedzi na pytanie dlaczego społeczeństwo tak rzadko kojarzy swoje choroby z jakością spożywanej wody.
Pierwsza – bo rozpuszczonej w wodzie chemii nie widać i nie da się wyczuć smakiem oraz zapachem.
Druga – bo skutki spożywania z wodą pitną niebezpiecznych związków chemicznych pojawiają się dopiero po wielu latach,nierzadko w przyszłych pokoleniach.
Tymczasem większość specjalistów z dziedziny nauk o środowisku jest przekonana o tym,że 85%nowotworów u człowieka jest spowodowanych stałym stykaniem się z substancjami zawartymi w wodzie i w powietrzu.
Uważa się również,że w przypadku substancji rakotwórczych każde ich stężenie,nawet minimalne,jest szkodliwe.

W wodzie rozpuszcza się łatwo i szybko ponad 2 500 związków chemicznych,które dzisiaj są obecne we wszystkich źródłach wód pitnych.
Aż 97%tych związków człowiek nie wyczuwa swoimi zmysłami.
 
Wszystkie związki chemiczne,które rozpuszczone są w wodzie, zmuszeni jesteśmy wypijać wraz z nią,ponieważ żadna z tradycyjnych metod jej oczyszczania ich nie usunie.
W związku z pogarszającą się stale jakością wód pitnych z kranu i ze studni wzrosła w ostatnich latach na Zachodzie i w Polsce sprzedaż wód mineralnych.
Przez długi czas wody te były nieskazitelnie czyste -do 1990 roku ustawa regulująca wymagania stawiane wodom mineralnym nie dopuszczała w nich nawet śladowych ilości związków chorobotwórczych.
Ale tak było kiedyś i czasy czystych wód mineralnych minęły bezpowrotnie.
Dlaczego?
Powód jest prosty -wydobywane z głębin na powierzchnię ziemi wody mineralne muszą być natychmiast uzupełniane wodami powierzchniowymi.
A ponieważ na powierzchni nie ma już czystych, nieskażonych wód,musiało również dojść do skażenia wód mineralnych.
A co w takiej sytuacji zrobili nasi ustawodawcy?
Ot, po prostu, zmienili przepisy – od 1990 roku obowiązują w Polsce ustawy,które zezwalają na obecność w wodach mineralnych detergentów, metali śmierci, pestycydów oraz wielu innych związków chorobotwórczych.
Tak zatrute wody,oferowane w handlu,nadal nazywane są mineralnymi,tylko że ich konsumenci nie wiedzą o tym,iż kupują i piją to samo,co mają w kranie,i płacą za to od 100 do 200 razy więcej.
Tak długo,jak obowiązywały stare i jednocześnie ostre przepisy (czyli do 1990 r., mieliśmy w Polsce tylko 28 wód mineralnych (Mazowszanka, Kryniczanka, Żywiec, Nałęczowianka itp.
Obecnie jest ich w Polsce ponad 600, a w każdym miesiącu zgłaszają się nowi producenci tych ponoć najzdrowszych wód.
I jak tu się temu dziwić,skoro każdy posiadacz działki może wodę ze swojej studni sprzedawać jako mineralną.
Wystarczy atest z Państwowego Zakładu Higieny w Poznaniu, który zgodnie z nowym prawem każdy łatwo dostanie,i interes gotowy.

Zdrowie i życie człowieka zależy w dużej mierze od rodzaju i jakości wody, którą na co dzień pije.
 
Ale na rynku pojawił się nowy konkurent – urządzenia do oczyszczania wody działające na zasadzie odwróconej osmozy.
A jest on bardzo groźny dla innych, ponieważ jako jedyny wykorzystuje urządzenia, które potrafią skutecznie usunąć z wody to, co jest w niej najbardziej niepożądane – chemię. Produkcję oraz sprzedaż domowych urządzeń osmotycznych rozpoczęto w USA w latach 60 ubiegłego stulecia. Tam też są one najbardziej popularne, w sklepach amerykańskich sprzedaje się obecnie wyłącznie wodę osmotyczną. Ogromną popularnością cieszy się też odwrócona osmoza w Europie Zachodniej, od blisko 20 lat również w Polsce rośnie liczba ich posiadaczy.
W związku ze wzrostem spożycia wód osmotycznych, maleje popyt na wody „mineralne” i „źródlane”.
W USA zniknęły one całkowicie z półek sklepowych, a w Europie Zachodniej popyt na nie uległ nagle zahamowaniu.

Również w Polsce wszyscy posiadacze urządzeń osmotycznych przestają kupować wody mineralne w sklepach – mają ją przecież teraz w domu.
Ocenia się,że co 20 rodzina w naszym kraju posiada już w swojej kuchni urządzenie osmotyczne, ich liczba nieustannie rośnie.

Przemysłowe zatrucie wody jest najgroźniejsze, bowiem związki chemiczne zawarte w wodzie nie ulegają degradacji w procesie jej uzdatniania i oczyszczania.
Te zanieczyszczenia można usunąć wyłącznie indywidualnie w domu przez zastosowanie specjalnych filtrów osmotycznych, które je zatrzymują.
 
Producenci wód mineralnych zaczynają się martwić o swoją przyszłość, bo widzą w osmozie poważnego konkurenta.
A ponieważ konkurencji się nie lubi,to robi się wszystko,by utrudnić jej życie, a najlepiej znieść z rynku.
I tu zgodnie z zasadą „każda sroka chwali swój ogon” producenci i handlowcy wód mineralnych wymyślają mnóstwo argumentów promujących ich towar oraz argumentów mających skompromitować filtry osmozowe.

Nam nie pozostaje zatem nic innego,jak się bronić.

Robimy to jednak z uśmiechem na twarzy, bo jesteśmy pewni swojej wygranej – producenci wód mineralnych muszą okłamywać swoich klientów, nam wystarczy mówić po prostu prawdę.

CZYSTA WODA ZDROWIA DODA

Dane wpisu

Data
8 kwietnia 2013

Autor
pgo

Kategoria

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.